Po sejmowej komisji

CIMG0107Zapraszamy do zapoznania się z treścią wystąpienia Danuty Pilarskiej, która zaprezentowała zdanie Związku Zawodowego Rolników Ekologicznych św. Franciszka z Asyżu oraz Stowarzyszenia Ekoland podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w czwartek, 5 grudnia 2013 roku.

Członkowie komisji pochylili się nad propozycjami Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi dotyczące nowej perspektywy unijnej na lata 2014-2020.

ZZRE św. Franciszka z Asyżu oraz Stowarzyszenie Ekoland wyraża stanowisko, iż proponowane przez Ministerstwo zasady wspomagania rolnictwa ekologicznego w Polsce są niezgodne i nielogiczne w stosunku do oczekiwań środowiska rolników ekologicznych oraz wytycznych Unii Europejskiej.

Zastosowanie tak wysokiej degresywności jest nieporozumieniem – wylaniem dziecka z kąpielą. Rozwiązania, które proponuje MRiRW są desperacką próbą ratowania budżetu państwa, kosztem rolników ekologicznych. Mniejsze limity powierzchniowe spowodują, że w Polsce niedługo nie będzie gospodarstw ekologicznych .

Jednocześnie informujemy Państwa o tym, iż dzięki działaniom naszych organizacji budżet państwa nie został uszczuplony o kwotę 9 mln. zł. Pieniądze te miały posłużyć promocji polskich produktów ekologicznych na takich rynkach jak: Singapur, Japonia czy Bliski Wschód.  Rynki te nie są głównymi kierunkami zbytu towarów rolnictwa ekologicznego. Jednocześnie realizacją projektu miała się zająć organizacja, która tylko w 5-ciu procentach wytwarzana produkty ekologiczne.

Wyrażamy zdecydowane przekonanie o tym, że wielce niestosownym jest (delikatnie to ujmując) wydawanie publicznych środków na promocję produktów ekologicznych na rynkach, które nie są perspektywiczne jeżeli chodzi o rozwój eksportu, a zarazem znacznym ograniczaniem przez Ministerstwo wsparcia dla rolnictwa ekologicznego.

Danuta Pilarska

Prezes ZZRE św. Franciszka z Asyżu oraz przewodnicząca ZG Stowarzyszenia Ekoland

PISMO SKIEROWANE DO KOMISJI ROLNICTWA I ROZWOJU WSI

Warszawa, 5.12.2013

                                                                                                              Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi

                                                                                                              ul. Wiejska 4/6/8
                                                                                                              00-902 Warszawa

 

Wysoka Komisjo,

obserwujemy z uwagą prace nad nową Wspólną Polityką Rolną w Unii Europejskiej i w Polsce , a zwłaszcza nad nowym Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2013-2020. Przekazaliśmy nasze uwagi do PROW w ramach konsultacji z nadzieją, że zostaną one wykorzystane, jednak z coraz większym niepokojem przyjmujemy propozycję określające dalsze działania PROW zaplanowane na rok 2014 r. Przyjęta w dniu 12 listopada 2013 r. przez Komitet Monitorujący PROW 2007-2013 uchwała nr 84 w sposób wyjątkowo niekorzystny zmienia program rolnośrodowiskowy wprowadzając znaczne ograniczenia dla gospodarstw w sposób nieznany w żadnym kraju członkowskim UE. Planowanie wprowadzenia takich zmian powoduje już teraz niepokój wśród rolników i podważenie zaufania do instrumentów Wspólnej Polityki Rolnej. Jeśli te zmiany będą wprowadzone także w PROW 2013-2020, ucierpią przede wszystkim rolnicy. Ponadto Polsce może nie udać się zrealizować celów, do których zobowiązała się w „Strategii Zrównoważonego Rozwoju Wsi, Rolnictwa i Rybactwa przyjętej w 2012 r.”

W ostatnich latach organy Unii Europejskiej z powodu niewłaściwego wdrażania różnych programów zwróciły naszemu krajowi uwagę lub nałożyły kary w następujących sprawach:

1. Czerwiec 2010 – kara w wysokości 32 mln EUR dotyczy nieprawidłowości z lat 2006-2007. Rząd wypłacał wtedy dopłaty bezpośrednie mimo tego, że nie były gotowe ortofotomapy – satelitarne lub lotnicze zdjęcia kraju na podstawie, których określa się wielkość działek rolnych, a za tym idzie wysokość unijnych dotacji.

2. Listopad 2011 – Komisja może skierować sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, gdyż od wejścia do UE Polska nie zgłosiła ani nie wskazała w wystarczającym stopniu obszarów podatnych na zanieczyszczenie azotanami, a jej programy działań nadal nie są w pełni zgodne z wymogami dyrektywy azotanowej.

3. Maj 2013 – Kara w wysokości 79,9 mln EUR dotyczy wspierania gospodarstw niskotowarowych w ramach Planu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2004-2006.

4. Czerwiec 2013 – Komisja podjęła decyzję o wniesieniu do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawy przeciwko Polsce w związku z nieprzestrzeganiem przez nią przepisów unijnych dotyczących monitorowania upraw organizmów zmodyfikowanych genetycznie.

5. Grudzień 2013 – Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu miał odpowiedzieć w dniu 4.12.2013 r, czy Polska mogła w latach 2010-2013 przeznaczyć 400 mln zł na dopłaty do zakupu ok. 600 tys. hektarów ziemi rolnej. Decyzję Rady UE pozwalającą na takie dopłaty zaskarżyła Komisja Europejska.

Obawiamy się, że Komisja Europejska może mieć kolejny zarzut – niewłaściwego wydatkowania środków publicznych na pseudo-ekologiczne uprawy orzechów włoskich, tarnin, głogów, a także malin i jabłoni i innych roślin, z których konsument ekologiczny nigdy nie miał żadnego pożytku.

W imieniu rolników ekologicznych zrzeszonych w Związku proszę o odpowiedź na pytanie, kto odpowiada za niewłaściwie wdrażane prawo europejskie w Polsce? A także w imieniu wszystkich obywateli protestuję przeciwko prowadzeniu takich działań, które narażają wszystkich obywateli na ponoszenie kar,  w wyniku których z powodu braku pieniędzy ograniczane są fundusze na rozwój gospodarstw rolnych i wsi.

Dlatego my- rolnicy prosimy o wyciągnięcie konsekwencji w stosunku do osób, które odpowiadają za te błędy oraz o zapewnienie prawidłowego wdrażania Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, a zwłaszcza Programu Rolnośrodowiskowego w roku 2014 i Programu Rolno-środowiskowo-klimatycznego na lata 2013-2020.

W tym celu należy utrzymać degresywność płatności w programie rolnośrodowiskowym na dotychczasowym poziomie zgodnie z programem rolnośrodowiskowym wdrażanym w latach 2007-2013. Zwracamy także uwagę, że rolników nie uczestniczących w programie rolnośrodowiskowym nie obowiązuje żadna degresywność płatności w odniesieniu do powierzchni gospodarstwa, toteż pieniądze publiczne są wydawane w tych przypadkach bez żadnych ograniczeń związanych z powierzchnią. Jeśli zgodnie z ustawą o ustroju rolnym gospodarstwo rodzinne w Polsce ma mieć od 1 do 300 ha, toteż powinno się wspierać także te rodzinne gospodarstwa ekologiczne, a nie karać je brakiem dotacji. 

Jednocześnie popieramy wprowadzenie obowiązku produkcji i odpowiedniego przeznaczenia plonu  w rolnictwie ekologicznym. Prosimy jednak o dodanie do odpowiedniego przeznaczenia plonu, oprócz przetwórstwa, sprzedaży i przekazania do innych gospodarstw, także produkcji na potrzeby własnej rodziny i gości w przypadku gospodarstw agroturystycznych oraz na pasze dla własnych zwierząt. Rolnicy, którzy produkują produkty, zwłaszcza w małych gospodarstwach i mają trudności ze sprzedażą tych produktów na rynku także zasługują na wsparcie, nawet jeśli spożywają produkty z gospodarstwa we własnym domu, co służy zdrowiu całej rodziny. Członkowie naszego stowarzyszenia produkują produkty ekologiczne. Nie zgadzamy się z opiniami, że tylko 15-20% rolników ekologicznych ma produkcję rynkową. O ile nam wiadomo w żadnym kraju Unii Europejskiej nie wyłącza się rolnika z żadnej płatności, jeśli nie sprzedał produktów albo przeznaczył na pasze dla zwierząt we własnym gospodarstwie. Wsparcie dla rolnictwa ekologicznego powinno być przeznaczone dla wszystkich rolników, którzy produkują certyfikowane produkty ekologiczne. Podkreślamy to biorąc pod uwagę wypowiedzi Daciana Ciolosa, Komisarza do spraw Rolnictwa, który wielokrotnie podkreślał, że rolnictwo ekologiczne jest jednym z priorytetów w nowej Wspólnej Polityce Rolnej.

Tymczasem w Polsce utrudnia się pracę rolnikom ekologicznym, wbrew informacjom przekazanym panu posłowi Krzysztofowi Jurgielowi przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w piśmie z dnia 28 listopada 2013 r., przez stałe tworzenie nowych przepisów i stawianie nowych wymagań. Tworzy się także niekorzystne informacje o rolnictwie ekologicznym. „Eksperci” wypowiadają się publicznie, że tylko 15-20% rolników ma produkcję rynkową i rolnicy „permanentnie pozostają w szarej strefie”, jeśli np. zajmują się przetwórstwem żywności. W imieniu rolników ekologicznych – członków związku muszę powiedzieć, że czujemy się pokrzywdzeni takimi wypowiedziami, które stawiają nas niesłusznie w złym świetle. Wielokrotnie prosiliśmy o wsparcie rolników ekologicznych w działaniach marketingowych na miarę naszych możliwości. Tymczasem odbyły się promocje np. w Dubaju i zaplanowano projekt promocji produktów ekologicznych w Singapurze, Japonii i USA o wartości 9 mln zł. Prosimy o odpowiedź na pytanie, które firmy i którzy rolnicy skorzystali z promocji w Dubaju i którzy będą mogli sprzedać swoje produkty do Singapuru, Japonii i USA, jeśli – wg „ekspertów” to tylko mała grupa rolników i „szara strefa”.

Prosiliśmy od 2003 r. o zakaz znakowania nawozów sztucznych znakiem „EKO”, który wprowadzał w błąd rolników ekologicznych. Mimo tego nadal były na rynku niedozwolone w rolnictwie ekologicznym preparaty chemiczne np. Funaben Eko oraz Sapropel. W tym roku promowano nawozy, które nie są nawet nawozami dopuszczonymi do obrotu, a jednak mają wydane certyfikaty przez jednostkę państwową i nadzorowaną przez system państwowy. Naszym zdaniem system kontroli i nadzoru w rolnictwie ekologicznym nie działa tak dobrze, jak przekazano to panu posłowi Krzysztofowi Jurgielowi przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w piśmie z dnia 28 listopada 2013 r.

W trakcie sezonu kontroli gospodarstw ekologicznych Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi cofnął upoważnienie jednostce certyfikującej z 15-letnim doświadczeniem. Tego samego dnia, gdy minister ogłosił decyzję, już po kilku godzinach klienci tej jednostki otrzymali ofertę z innej jednostki. Do tej pory nie dowiedzieliśmy się dlaczego ktoś przekazał adresy rolników tej jednostce, która przetwarza ich dane bez ich wiedzy, ani nie poznaliśmy prawdziwej przyczyny decyzji ministra o cofnięciu upoważnienia jednostce, pod której kontrolą byliśmy od wielu lat. W sierpniu – w okresie, kiedy rolnicy mają żniwa i najwięcej prac polowych, zostali zmuszeni do zajęcia się formalnościami związanymi z koniecznością zmiany jednostki certyfikującej. Pismo skierowane do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi we wrześniu z prośbą o wyjaśnienie co się stało, że trzeba natychmiast zmienić jednostkę i spotkanie w tej sprawie do tej pory pozostało bez odpowiedzi.

Wszystkie wymienione wyżej problemy rolników ekologicznych były poruszane w tym roku już kilkakrotnie, zaczynając od posiedzeń Komisji Rolnictwa Sejmu i Senatu, oświadczeń senatorów i dezyderatu Komisji Rolnictwa Sejmu. Mimo tego rolnicy produkujący ekologiczne owoce, którzy w tym roku rozpoczęli program rolnośrodowiskowy zostali pozbawieni dotacji, choć produkują owoce najwyższej jakości. Zgodnie z rozporządzeniem Rady (WE) nr 834/2007 z dnia 28 czerwca 2007 r.

w sprawie produkcji ekologicznej i znakowania produktów ekologicznych „Ekologiczna metoda produkcji pełni zatem podwójną funkcję społeczną: z jednej strony dostarcza towarów na specyficzny rynek kształtowany przez popyt na produkty ekologiczne, a z drugiej strony jest działaniem w interesie publicznym, ponieważ przyczynia się do ochrony środowiska, dobrostanu zwierząt i rozwoju obszarów wiejskich.”  Dlatego rolnicy ekologiczni zasługują na wsparcie. W konsultacjach społecznych wszystkie znane nam organizacje rolnicze i ekologiczne wypowiedziały się przeciwko takiej degresywności i takim warunkom w programie rolnośrodowiskowym, jakie proponuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Naszych uwag jednak nie uwzględniono i tworzony jest Program Rozwoju Obszarów Wiejskich wbrew woli rolników.

Dlatego bardzo prosimy Komisję Rolnictwa i Rozwoju Wsi Sejmu RP o pomoc !

Z poważaniem

Danuta Pilarska

Prezes Zarządu

Związku Zawodowego Rolników

im. Św. Franciszka z Asyżu

ZAPIS VIDEO

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii NASZYM ZDANIEM, WYDARZENIA i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.